Książka adresowa Żydzi w Leżajsku     Leżajski sztetl  Jidysz  Chasydzi w Leżajsku-2003 Adar I       Chasydzi w Leżajsku-2003 Adar II   Chasydzi w Leżajsku - linki Ulas Urbański- Chasydzi w Leżajsku Elimelech Weissblum  Chasydzi w Leżajsku -Adar I-2005  Chasydzi w Leżajsku -Adar I-2005  Chasydzi w Leżajsku -Adar II-2005  Leżajski sztetl-Foto            

Powrót do strony głównej                


Mieszkańcy Leżajska narodowości żydowskiej ze względów religijnych musieli mieć niektóre dziedziny usług oddzielne. Istniała w Leżajsku koszerna piekarnia. W niej wypiekano macę. By oddalić podejrzenia o rytualne przestępstwa, zatrudniano w niej chrześcijan. Odrębna musiała być rzeźnia, w której każdy ubój musiał być nadzorowany przez rabina, potwierdzającego czystość pozyskanego mięsa i jego przydatność do spożycia przez Izraelitę. Prowadzone też były odrębne jadłodajnie ze względów religijnych. Prawowierny Izraelita musiał jadać koszerne posiłki, obficie przyprawione czosnkiem , cebulą i innymi używkami.

        Gmina żydowska musiała mieć odrębne łaźnie dla mężczyzn i kobiet. Wierni musieli brać kąpiel przed modłami i rytualnymi posiłkami. Dla wyznawców religii mojżeszowej wytwarzano specjalne naczynia kuchenne i inne przybory, które zapewniały przygotowywanie posiłków zgodnie z wymaganiami rytuału. Przewidywał on przygotowywanie każdego posiłku w innym naczyniu sporządzonym z miedzi.

         Wykonywanie obuwia i odzieży dla tej ludności wymagało od rzemieślników specjalnych sprawności. Tylko Izraelita mógł wyprawić skórki zwierząt futerkowych do przyozdabiania odzieży, nakryć głowy mężczyzn i kobiet. Uszyć je mógł kuśnierz, czapnik, kapelusznik również tego pochodzenia.

Rzemiosła i usługi w Leżajsku wykonywane były przez warsztaty chrześcijan i Izraelitów. Żydzi przeważnie świadczyli usługi taniej. Oni i ich rodziny żyły skromniej, mniej wydawały na żywność, a przede wszystkim na alkohol, niż rodziny rzemieślników chrześcijańskich. Cechowała ich daleko posunięta oszczędność, przezorność, gospodarność gotówką. Pozyskiwali Żydzi klientów wyszukaną grzecznością, schlebianiem próżności klientów, zawsze gotowi byli do spełniania najdziwaczniejszych kaprysów kontrahentów. Zamówienia wykonywali terminowo. Oddawali je nawet wówczas, gdy zamawiający nie mógł natychmiast zapłacić. Cierpliwie czekali na okazję, by pobrać należność.

        Dobrze orientowali się w bieżącej sytuacji finansowej usługobiorców, stąd w odpowiednim czasie zgłaszali się po należności. Niekiedy sami proponowali wykonanie usług z możliwością późniejszego jej opłacenia. Dzięki temu mieli więcej zamówień, zatem i odpowiednio wyższe dochody. Cechami tymi nie chlubili się rzemieślnicy polscy, co zmniejszało ich szansę w konkurencji.

Żydzi nie czekali na konkurenta, oni go poszukiwali. Była wśród nich popularna profesja faktora. Byli to osobnicy, którzy wyszukiwali i przyprowadzali do usługodawcy klientów, których z wyprzedzeniem orientowali w możliwych do uzyskania cenach, potrzebie negocjowania ich. W rzeczywistości kwestie te  faktor uzgadniał wcześniej z przedsiębiorcą. Gratyfikację otrzymywał od obydwu stron. Faktorzy byli szczególnie potrzebni i użyteczni w handlu.

         Handlem trudnili się rzemieślnicy, ponieważ większość z nich wytwarzane przez siebie produkty sprzedawała podczas jarmarków i targów. Wystawiali je również w oknach  swych warsztatów, jako ofertę dla potencjalnych klientów. Wielu pracowało przed swymi domami, przyciągając uwagę przechodniów.

        Towary sprzedawano w małych sklepikach. W sklepie korzennym można było kupić pospolite środki czystości. W sklepie bławatnym były również do nabycia środki czystości i cukierki.

Żydowscy przekupnie wychodzili przed rogatki miasta wykupując produkty żywnościowe wiezione przez kobiety wiejskie na targ, by w dni pozatargowe sprzedawać je ze znacznym zyskiem.

        Ludność żydowska broniła się przed chorobami nosząc na szyjach nanizane na nitkach ząbki czosnku. Lecznice miejskie przyjmowały chrześcijan i Izraelitów. Tym ostatnim musiano zapewniać koszerne wyżywienie. Rady miejskie najczęściej ogłaszały przetarg na żywienie chorych w szpitalu. Przeważnie przyjmowano oferty  Żydów, bo ci zapewniali dostawę wyżywienia dla chorych wszystkich wyznań.

         Starosta Łukasz Opaliński uznał prawo Żydów leżajskich do posiadania nieruchomości na terenie całego miasta, gwarantował wolność prowadzenia handlu oraz zezwalał na produkcję różnego rodzaju alkoholu. Ten ostatni proceder stał się z czasem źródłem znacznych dochodów dla Żydów i starosty.

Dopiero I rozbiór Polski położył kres autonomii leżajskiego żydostwa. Zostało ono odtąd podporządkowane w pełni scentralizowanej administracji państwowej. Austria była monarchią absolutną, której oświeceni władcy starali się uczynić z Żydów ludzi najbardziej użytecznych dla państwa, zaś najmniej szkodliwych dla chrześcijan. Politykę tę realizowano przez rugowanie Żydów ze wsi, oraz próby wysiedlenia najbiedniejszych do Polski. Zarazem skuteczniej były egzekwowane przepisy nakładające na nich obowiązek służby wojskowej, opłat z racji wykonywania praktyk religijnych. Najważniejsze z nich to świeczkowe, płacone od ilości zapalonych w szabas świec, oraz koszerne uiszczane od sprzedaży mięsa pochodzącego z uboju rytualnego. W zamian za te opłaty zachowali oni prawo do kultywowania życia religijnego.

        Poddani zostali także ostrej germanizacji, przejawiającej się m.in. w przymusowym nadawaniu nazwisk o niemieckim brzmieniu, jak też obowiązku posługiwania się językiem niemieckim. Główna instytucja dawnego samorządu: gmina (kahał) istniała wprawdzie nadal, ale miała ona odtąd fasadowy charakter.

Żydzi w Polsce spełniali kilka ważnych funkcji gospodarczych, wypełniając tym samym dotkliwą lukę wynikającą z braku silnego mieszczaństwa.

        Wśród paru dziedzin życia gospodarczego uprawianych przez Żydów leżajskich pierwsze miejsce, podobnie zresztą jak chyba w całej Polsce zajmował handel.

Głównym towarem były produkty rolne, a przede wszystkim zboże.

Drobniejsi kupcy poprzestawali na handlu lokalnym obsługującym potrzeby miejscowego rynku. Uprawiano go w kramach w dnie targowe oraz podczas jarmarków. Punktami sprzedaży były także wiejskie karczmy. Częsta była wreszcie forma obnośna, tandeciarstwo. Sklepik wędrował wówczas na plecach swego właściciela lub towarzyszył mu w małym wózku. Handlowano też bydłem, skórami, rybami w beczkach. Najbardziej rozpowszechniony był detaliczny handel wieloasortymentowy. Polegał on na skupie produktów rolnych, oprócz zboża także drobiu, jaj, pierza czy skór. W zamian za nie żydowscy kupcy oferowali mieszczanom, chłopom, a i mieszkańcom szlacheckich dworów liczne wyroby rzemieślnicze, pochodzące z warsztatów w miasteczku, aż po wyszukane towary importowane, jak chustki jedwabne, szylkretowe grzebienie czy artykuły kolonialne.

Z handlem łączył się nierozerwalnie kredyt. Wzbogaceni na handlu miejscowi potentaci finansowi chętnie udzielali kredytu, lichwiarski procent zapewniał bowiem szybkie pomnożenie posiadanych kapitałów.

        Trzecim zajęciem uprawianym przez Żydów było rzemiosło. Znacznie rozwinęło się rzeźnictwo, krawiectwo, stolarstwo,  snycerstwo i szewstwo.

Produkcja trzech rodzajów alkoholu: miodu, gorzałki i piwa dostarczała spore sumy producentom oraz staroście. Bogacili się także karczmarze i szynkarze.

         W mieście istniał : „minian”- grupa 10 dorosłych mężczyzn. Grupa taka stanowiła minimum wymagane do odbywania wspólnych modlitw w domu modlitwy, bożnicy czy następnie w synagodze.

W świetle przepisów religijnych dorosłym stawał się 13-letni chłopiec po przejściu obrzędu zwanego Bar-micwa.

        Istniejący dom modlitwy był zarazem siedzibą szkoły dla żydowskich chłopców, zwanej chederem, a także miejscem obrad dla starszyzny, tzw. seniorów.

         W mieście istniał cmentarz (kirkut).

Leżajsk był przykahałkiem, czyli jakby filią gminy przemyskiej. Co najmniej od lat 70-tych XVII wieku starał się o wyemancypowanie spod nadzoru kahału w Przemyślu. W połowie XVIII wieku narodziła się gmina żydowska.

        Najważniejszą instytucją organizującą życie leżajskich Żydów była gmina żydowska zwana też kahałem. Na czele gminy stała rada zwana również kahałem. Rada sprawowała władzę nad dobroczynnością i oświatą, czuwała nad moralnością i zbytkiem.

Obsługę instytucji gminy zapewniało grono płatnych urzędników jak pisarz (sofer), woźny (sztadlan), sługa synagogalny (szkolnik), nauczyciel (mełamed), pomocnik rabina (gabaj). Istniało też Bractwo Dobrej Śmierci (Chewra Kadisza), które czuwało nad chowaniem zmarłych.

        Najważniejszy świętem, obchodzonym w sobotę był sabat(szabes). Inne święto to Nowy Rok (Rosz Haszana), Pascha (Pesach), Święto Szałasów (Suchkot) oraz Iom Kipur, Szawuot oraz Chanuka i Purim.

        Społeczność żydowska w Leżajsku podporządkowana była szczególnie rygorystycznym przepisom religijnym jakie narzucał swoim wyznawcom chasydyzm. Ten wielki i zarazem ostatni ruch mesjanistyczny wydany przez judaizm, zrodzony w latach sześćdziesiątych XVIII wieku na Ukrainie dotarł do Leżajska za sprawą osiadłego tu w 1775 roku rabiego Elimelecha (Majlecha), najwybitniejszego przedstawiciela trzeciej generacji chasydzkich nauczycieli.

Elimelech był twórcą doktryny zwanej cadykizmem, określającej rygorystyczne egzekwowanie norm żydowskiej egzystencji, chroniąc ją szczelnym murem przed wpływami zewnętrznego świata. Dzięki niemu ludność żydowska przekształciła się w charakterystyczny typ wspólnoty zwanej sztetl. Niedostępna dla wpływów zewnętrznych, wytworzyła własny system wartości, kulturę, obyczaj i tradycję przekazywane z pokolenia na pokolenie. Sztetl rządził się swoimi własnymi prawami i własnym czasem, którego punkt docelowy stanowić miało nadejście Mesjasza.

Od końca XIX wieku społeczność żydowska zaczyna się różnicować. W żydowskim systemie wartości wiedza, mądrość i dobre uczynki zajmowały miejsce naczelne. Jednak wpływ kultury europejskiej, wyzwania nowoczesnej cywilizacji, rozwój kapitalizmu stały się powodem porzucenia dotychczasowego getta kulturowego, jakim był bez wątpienia sztetl. Zerwano z dotychczasową izolacją. Ścierali się ze sobą zwolennicy postępu i modernizacji z obrońcami tradycji i niezmienności.

Oświata walczyła o zmianę systemu nauczania opartego na chederach. Powstawały nowe stowarzyszenia i instytucje życia zbiorowego, które uzupełniały, a częściowo zastępowały dotychczasowe bractwa czy cechy. Ich inicjatorem był m.in. przedstawiciel miejscowej inteligencji adwokat krajowy dr A. Berger, założyciel czytelni dla Żydów, która stała się ważną placówką propagującą europejską kulturę.

Następowała powoli, niezauważalnie erozji murów odgradzających leżajski sztetl od reszty świata.

 

        Przed II wojną światową Leżajsk liczył 5 tysięcy mieszkańców, w tym 3 tysiące Żydów, 1,5 tysiąca Polaków i około 500 Ukraińców. Były tu trzy szkoły talmudyczne (szkół interpretacji Talmudu-zbioru praw), biblioteka, synagoga i mykwa-rytualna łaźnia.

 

  Góra 


Data utworzenia strony: 2002-05-05           Aktualizacja: 2005-04-03

Księga Gości-przeglądanie


  Powrót do strony głównej                            Góra